Dokładnie przyglądałam się znalezionym ampułkom. Miały dziwny, niebieskawo-zielony odcień. Nie wydzielały żadnego zapachu. Próbować nie miałam zamiaru, gdyż najprawdopodobniej jest to trucizna.
- Hmmm... - zaczęłam drapać się po brodzie. Interesuję się biologię, jest to moja ulubiona lekcja w szkole. Jednak nie miałam zielonego pojęcia, co to może być.
- Niestety, nie wiem co to jest - powiedziałam. Sara zrobiła zawiedzioną minę - Ale mogę nas zaprowadzić do kogoś, kto na pewno będzie znał odpowiedź.
Sara? :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz